| ©spako_lu |
Odrzuciłem rzeczywistość. Umarłem dla teraźniejszości. Przeszłość targa moim zniszczonym, znieważonym ja. Pozbawia mnie resztek godności. A przyszłości nie ma. Ulotniła się ostatnia szansa upojnego losu, zdusiłem jej żywot zupełnym przypadkiem. Skąd mogłem wiedzieć? Znikąd. Ostrze noża przebija skórę, obnaża niebieskawe żyły. Ponoć nic nie dzieje się bez powodu. Pogodziłem się. Jasne, już nie śmiem się nawet wtrącać. Tylko potem biegnę do opustoszałej ruiny i krzyczę. A krzyk rozdziera ciszę, wkuwając się w moje serce. Boli. Milknę. Pokornie wracam, staram się wyłączyć umysł. Niestety, słyszę jego szorstkie podszepty. Każe uciec lub cierpieć. Nie umiem, nie chcę wybierać. Nie mogę odejść, nie mogę. Jedyne wyjście. Jedyna możliwość. Ucieczka. Wyrwać się. Zapomnieć. Na zawsze. Teraz. Czy można tak po prostu uniknąć bólu wspomnień?
Najgorszym więzieniem jest przeszłość — Paulo Coelho
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz