| (c)kthrn |
Gdy leżymy obok siebie lekko wsparci o ścianę, a Ty zamykając oczy, szepczesz czule, że czujesz się przy mnie bezpieczna, mam ochotę przywiązać Cię do siebie niewidzialną, nieprzerywalną nicią, aby nic nas nigdy nie rozdzieliło. Gdy potem delikatnie dotykasz opuszkami palców mojego policzka i unosisz nieznacznie kąciki ust, chciałbym zatrzymać czas i trwać tak z Tobą już wiecznie. Gdy podnosisz się, opierając na łokciach, aby musnąć moich warg, wiem, że najchętniej nie wypuściłbym Cię z dłoni. A gdy nadchodzi chwila rozstania, nagle widzę jak niszczycielską mam naturę - już trzy porcelanowe figurki uległy mojej szaleńczej tęsknocie i przy pomocy szczupłych palców rozgniotły się w drobny mak. Lubiłaś je. Lubisz widzieć jak je tworzę. Obiecuję, że przestanę rozwalać wszystko, co stanie mi na drodze. Tylko już wróć. Proszę.
Miłość niesie ze sobą wielkie szczęście, o wiele większe od bólu, który przynosi tęsknota — Albert Einstein.
Trzymaj się myśli Einsteina. Mądry człowiek. ;)
OdpowiedzUsuńCHCIAŁABYM usychać z tęsknoty ZE ŚWIADOMOŚCIĄ, że jej obiekt WRÓCI DO MNIE.
Człowieku weź się ogarnij, gdzie Ty jesteś w ogóle, no. ;(
UsuńSpotka Cię to w końcu, zobaczysz. :)
UsuńPrzepraszam :c
UsuńTaa, akurat.
UsuńNie szkodzi :*
No tak! A jak przyjdzie, to mnie będziesz na kolanach przepraszać, że mnie tak znieważasz! O!
Usuń;*
Dobra! Ale jak nie, to mi przywodzisz całą ciężarówkę czekolady. <3
UsuńUmowa stoi (chociaż nie należy do najsprawiedliwszych). :D
UsuńNo wiem. Bo przegram. Ale oj tam oj tam.
UsuńMoja mądra, grzeczna dziewczynka. :D
UsuńCzy ta Twoja love to wróciła?
Usuńtak...
UsuńOdeszła tylko na chwilę, prawdą? Za niedługo pewnei wróci i znów będziesz szczęśliwy.
OdpowiedzUsuńTak, już wróciła. Ale zaraz znów wyjeżdża.
UsuńI znowu wróci. Ważne, że wraca.
UsuńA rozstania są potrzebne. Nie wyobrażam sobie, żebym wytrzymała z kimś cały dzień.
Ja tam bym mógł. Z nią mogę spędzić całe życie. :)
UsuńSkoro tak ;) Może to przez to, że ja lubię samotność.
Usuńnie wiem jak można lubić samotność.
Usuńej, ale nam tu smaku robisz... na miłość.
OdpowiedzUsuńMiłość jest cudowna. I warto jej smakować ;)
UsuńŻeby tylko jeszcze był ktoś z kim można byłoby smakować..
Usuńco tu dużo mówić, zazdroszczę
:)
UsuńNarkotyk? zawsze sądziłam, że miłość jest chorobą umysłową...
OdpowiedzUsuńJest, ale taką pozytywną. :D
UsuńJeżeli szczęśliwa to i pozytywna. I chyba, nawet, podwójnie maci w głowie ;)
Usuńtak, mąci podwójnie. ale w przyjemny i dobry sposób.
UsuńWróci. Też czekałam i ten ktoś wrócił. :)
OdpowiedzUsuńTo najważniejsze. :)
UsuńZnów umarłeś? :D
OdpowiedzUsuńja jestem w 'dobrym' stanie...
UsuńTęsknota czasem przynosi niezmiernie miłe korzyści. Takie to szczególne uczucie, gdy się kończy :3.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
To uczucie jest akurat wspaniałe :)
Usuńczytając takie posty przypominam sobie o tym, że jestem samotna. czuję, że znowu chciałabym być z kimś.
OdpowiedzUsuńLepiej być samotnym niż czuć to, co teraz ja...
Usuń